Olgierd Rudak
Kiep i frajer kto nie ma dziś "ACTA" w tytule ;-)
Od ładnych paru dni nie ma innego tematu jak ACTA , a wszystko dlatego, że dziennikarze mają newsa z tematu, o którym Piotrek Waglowski pisał dość regularnie od 2,5 roku (zaś pierwszy raz fraza "ACTA" padła u niego już w maju 200. [więcej]
O naprutych winem autorach Pisma Świętego
[Po dłuższej przerwie]: Jak donosi portal iWoman. pl w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa zapadł doniosły wyrok: pieśniarka Dorota Rabczewska została uznana winną i skazana na 5 tys. złotych grzywny za to, że w jakimś . [więcej]
O obowiązku posiadania dokumentu ze zdjęciem (w USA)
I jeszcze jedna ciekawostka za The New York Timesem (okres świąteczno-noworoczny to dla mnie czas na nadrobienie zaległości czytelniczych -- a dzięki kindelkowi mam tych zaległości coraz więcej ;-) -- o Ameryce i wyborach. Oto legislatura stanowa Południowej Karoliny uchwaliła prawo -- to nowa moda rozlewająca się po Stanach za sprawą biurokratów z GOP ( wcześniej wpadli na to w Kansas ) -- zgodnie z którym każdy wyborca musi się wylegitymować [więcej]
O tym dlaczego obraz przestał się podobać jego nabywcy
Przeczytałem parę dni temu w The New York Timesie o prowadzonym przez FBI śledztwie dotyczącym sprzedaży w galeriach falsyfikatów prac plastycznych uznanych twórców sztuki . [więcej]
Jesteśmy mistrzami Europy w biciu piany
Idą święta, warto więc tradycyjnie trochę ponarzekać -- tym razem na włodarzy mojego ukochanego miasta . Oto mija właśnie rok odkąd [więcej]
PayBack nie gwarantuje, że wie co pisze do użytkownika
Wszystko co dobre musi się kiedyś skończyć -- tym razem jednak postanowiłem się kompletnie wyluzować i praktycznie na niniejszego blogaska nie zaglądałem od 6 dni (!) -- i muszę powiedzieć, że całkiem mi taki stan pasował! -- czas chyba jednak znów powoli wracać do życia internetawego[więcej]
Człowiek się musi czasem pobyczyć... ;-)
Osoby jakoś tam zaniepokojone chwilą niepisania tutaj spieszę zapewnić: miewam się dobrze, a nawet jeszcze lepiej -- po prostu znów zgłębiam piękne okolice Zaolzia . A to oznacza, że i czasu, i chęci na grzebanie w komputerze znacznie mniej, niż kiedym w domu. I tak dziś na ten przykład -- czyli w 30-stą rocznicę stanu wojennego -- dokonaliśmy [więcej]
O odpowiedzialności za archiwalne ogłoszenia
Zapytano mnie ostatnio podchwytliwie o ewentualną odpowiedzialność serwisów ogłoszeniowych, które nie usuwają zdeaktualizowanych ogłoszeń -- powiedzmy: o sprzedaży nieruchomości (bo to dość istotne) -- lecz je trzymają i prezentują urbi et orbi. A słowo odpowiedzialność pojawia się stąd, że przecież -- tak mi to przedstawiono -- taka lekkomyślność może powodować szkodę majątkową u niektórych osób; a dokładnie miałoby to wyglądać tak: jest sobie. [więcej]


Olgierd Rudak